Wiersze i piosenki Krasnoludki

Rok szkolny 2020-2021

Wrzesień 

Polka prawdziwa

Śliweczka spadła z drzewa,
okrągła i dojrzała,
samotna bardzo była
i wokół spoglądała.
Zobaczył to pomidor
i podszedł do śliweczki,
kłaniając się jej nisko,
zaprosił do poleczki.


Ref.: Hop, hop, polka prawdziwa,
pomidor skacze, śliwka się kiwa.
Hop, hop, polka prawdziwa,
polka prawdziwa, hej!


  1. Śliweczka się zmęczyła,
    usiadła w cieniu róży,
    pomidor się nie zmieścił,
    bo trochę był za duży.
    Nie wiedział, co ma zrobić,
    znów podszedł do śliweczki,
    kłaniając się jej nisko,
    zaprosił do poleczki.


Ref.: Hop, hop

Dzielny przedszkolak

Już słonko wstało i nowy dzień,

więc do przedszkola wybieram się.

Czekają dzieci i pani też,

pięknie mnie wita, gdy zjawiam się.

Z mamą i z tatą pożegnam się,

oni do pracy muszą już biec.

Lecz zostawiają skarb swój wielki,

pod dobrą opieką nauczycielki.

 

Najlepsze w świecie.

  1. Poniedziałek, wtorek

Środę, Czartek, piątek,

do przedszkola wcześnie rano,

idę z swoją mamą.

 

Ref: bo moje przedszkole,

jest najlepsze w świecie,

i drugiego takiego

nigdzie nie znajdziecie.

 

  1. Sobotę, niedzielę,

Spędzam z tatą, z mamą,

Wtedy wolne dni od pracy,

Więcej czasu mają.

 

Ref: Bo moi rodzice,

są najlepsi w świecie,

tak wspaniałych rodziców,

nigdzie nie znajdziecie.

 

 

 

 

 

 

Piosenka „Wiosenny ogródek”

Już z wysoka do nas mruga

uśmiechnięta buzia słonka,

czas w ogródku skopać grządki

na sadzonki i nasionka!

 

Ref.:  Nasturcje, stokrotki, marchewki, pietruszki

ucieszą nam oczy, ucieszą nam brzuszki!

 

W świeżej i pachnącej ziemi

małe dziurki porobimy,

tu nasionka posiejemy,

tam sadzonki posadzimy!

Ref.: Nasturcje, stokrotki…

 

Teraz ziemię podlejemy

I będziemy patrzeć z wiosną,

Jak się listki rozwijają,

Jak roślinki zdrowo rosną.

Ref.: Nasturcje, stokrotki…

” Wiosna”

Przyszła do nas pani wiosna,

cała w sukni z kwiatów.

Uśmiechnięta i radosna,

wśród lecących ptaków.

Powróciły z nią bociany,

z dalekiej Afryki.

Żaby w stawie się zbudziły,

misie i jeżyki.

W krzewach słychać śpiew skowronka,

słonko mocniej grzeje.

Na listeczku śpi biedronka,

wiatr leciutko wieje.

Witaj wiosno! Piękna pani,

cieszy nas twój powrót.

Zieleń liści, świerszczy granie,

kwiatów pełen ogród.” .

Wiosna

Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro: – Przyjedzie pewno furą
Jeż się najeżył srodze: – Raczej na hulajnodze.
Wąż syknął: – Ja nie wierzę, przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął: – Wiem coś o tym, przyleci samolotem.
– Skąd znowu – rzekła sroka – ja z niej nie spuszczam oka
i w zeszłym roku w maju widziałam ją w tramwaju.
– Nieprawda wiosna zwykle przyjeżdża motocyklem!
– A ja wam tu dowiodę, że właśnie samochodem.
– Nieprawda, bo w karecie!
– W karecie? – Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko, że płynie własną łódką!
A wiosna przyszła pieszo.
Już kwiaty za nią śpieszą, już trawy przed nią rosną
i szumią – Witaj wiosno!

„Sałatka jarzynowa”

 

  1. Gdy ogórek wesoło śmieje się,

a pomidor wciąż na mnie patrzy tak,

to do głowy przychodzi jedna myśl,

że sałatkę zrobić chcę.

 

Ref. Sałatka, sałatka jarzynowa,

bardzo smaczna, tak smaczna jest i zdrowa,

a jeśli kolego o tym nie wiesz,

to możesz kłopoty mieć.

 

  1. I cebuli troszeczkę jeszcze dam,

choć zgryźliwie, zgryźliwie szczypie w nos.

No bo o tym chyba każdy wie,

że cebule zdrowe są.

 

Ref: Sałatka, sałatka jarzynowa……

 

  1. Teraz wszystko wymieszam mocno tak,

trochę pieprzu i soli jeszcze dam.

I spróbować ją teraz szybko chcę,

bo wygląda pysznie tak.

„Życie ptaków”Arkadiusz Ryszko


Gdy ostra zima,
mróz mocno trzyma,
dla ptaszków ciężka to pora.

A wtedy człowiek
powinien dla nich
sięgnąć po ziarno do wora.

Gdy przyjdzie wiosna,
pora radosna,
słońce znów mocniej zaświeci.

Wtedy te ptaszki
zbudują gniazda
i wychowają swe dzieci.

A kiedy nowych
ptaszków przybędzie,
będziemy słyszeć
ich śpiewy wszędzie.

 

piosenka: PTASZKI ZIMOWĄ PORĄ

  1. Jestem wróbelkiem ćwir, ćwir, ćwir.

Szare mam piórka i mały dzióbek,

kiedy okruszki dajesz mi,

wtedy wesoło ćwierkam sobie.

Ćwir, ćwir, ćwir x4.

 

  1. Ja jestem wroną, kra, kra, kra.

Czarne mam pióra i ostry dziób.

Jeśli mi zimą jeść coś dasz,

chętnie zostanę z Tobą tu.

Kra, kra, kra x4.

 

  1. Jestem bocianem, kle, kle, kle

nogi mam długie i dziób czerwony,

Zimą nie spotkasz nigdy mnie,

bo odlatuję w ciepłe strony.

Kle, kle, kle x4.

 

„Kiedy małe dziecko duży problem ma”

Kiedy małe dziecko duży problem ma,

to potrzeba kogoś, kto mu rade da
Kogoś, kto pomoże i pocieszy też,

a kto to jest taki, dobrze przeciez wiesz.

Ref. Dziadzia dziadek to mężczyzna fest…
Dziadzia dziadek mój na piątkę jest x2

Kiedy mi czwartego koła w aucie brak,

dziadek je obejrzy, potem zrobi tak.
Młotkiem tam postuka, śrubkę wkręci tu,

śrubka nie pomoże to jest super glue!

Ref.Dziadzia dziadek to mężczyzna fest…

Kiedy głowa lalce odkręciła się,

jak ją znów przykręcić? Dziadek dobrze wie.
W lewo czy też w prawo w górę czy też w dół.

Jak to nie pomoże to jest super glue!

Ref.Dziadzia dziadek to mężczyzna fest..

 

„Kiedy byłem taki mały”

Kiedy byłem taki mały,

kiedy miałem krótkie nóżki,
Babcie brała mnie na ręce i zmieniała mi pieluszki,
i zmieniała mi pieluszki.

Żebym nie był taki mały,

by mi szybko rosły nogi,
Babcia dla mnie gotowała pyszny rosół i pierogi,
pyszny rosół i pierogi.

Dziś żałuję, że nie zawsze,

jadłem grzecznie babci zupki,
cztery palce mi urosły, ale jeden został krótki,
ale jeden został krótki.

Już wiem dobrze, co mam robić,

by do innych zmian nie doszło,
Babci zupki zjadać będę, by mi wszystko równo rosło,
by mi wszystko równo rosło.

MIKOŁAJ 

 

Kto zagląda w okno,

kto latarką świeci,

kto patrzy przez szybkę,

szuka grzecznych dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

to Mikołaj Święty.

To Mikołaj, to Mikołaj 

niesie nam prezenty.

 

Kto swymi saniami,

aż z bieguna leci,

kto puka do domu,

szuka grzecznych dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

 

Kto tu do nas jedzie,

w zimowej zamieci,

rozgląda się w koło,

szuka grzecznych dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

 

Kto wyciąga prezent,

pierwszy, drugi, trzeci,

kładzie pod choinkę,

tam gdzie grzeczne dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

 

MIKOŁAJ 

 

Kto zagląda w okno,

kto latarką świeci,

kto patrzy przez szybkę,

szuka grzecznych dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

to Mikołaj Święty.

To Mikołaj, to Mikołaj 

niesie nam prezenty.

 

Kto swymi saniami,

aż z bieguna leci,

kto puka do domu,

szuka grzecznych dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

 

Kto tu do nas jedzie,

w zimowej zamieci,

rozgląda się w koło,

szuka grzecznych dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

 

Kto wyciąga prezent,

pierwszy, drugi, trzeci,

kładzie pod choinkę,

tam gdzie grzeczne dzieci.

 

ref. To Mikołaj, to Mikołaj,

 

Szumiący las D. Gellner

Kiedyś z tatą, szłam przez las,

a las szumiał cały czas.

Szumiał, szumiał, szumiał, szumiał,

nic innego las nie umiał.

Powiedziałem mu do ucha:

–  Przestań szumieć!!

Nie posłuchał.

Nie posłuchał, nie zrozumiał.

Skąd wiem?

No bo dalej szumiał.

 

„ Owocowa piosenka”

  1. Mamy dziś apetyt wielkina śliweczki słodkie,nazbieramy do koszyczkaw sadzie za tym płotkiem.Mniam, mniam, mniam, tralala.Jesień nam śliweczki da. / bis

    2. Już złociste gruszki błyszczą

    na wysokiej gruszy.

    Zaraz wpadną w nasze ręce,

    gdy wiatr je poruszy.

    ref. Mniam, mniam, mniam, tralala.

    Jesień nam gruszeczki da. / bis

    3. Na jabłoni ładnie rosną

    rumiane jabłuszka.

    Potrząśniemy gałązkami,

    spadną do fartuszka.

    ref. Mniam, mniam, mniam, tralala.

    Jesień nam jabłuszka da. / bis

 

Piosenka ,,Polka prawdziwa”

 

  1. Śliweczka spadła z drzewa, okrągła i dojrzała,
    samotna bardzo  była i wokół spoglądała.
    Zobaczył to pomidor i podszedł do śliweczki,
    kłaniając się jej nisko, zaprosił do poleczki.
    Ref. Hop , hop polka prawdziwa

pomidor skacze , śliwka się kiwa.
Hop , hop polka prawdziwa
polka prawdziwa hej!

 

  1. Śliweczka się zmęczyła, usiadła w cieniu róży
    pomidor się  nie  zmieścił, bo trochę był za duży.
    Nie wiedział co ma robić , znów podszedł do śliweczki,
    kłaniając się jej nisko, zaprosił do poleczki.

Przedszkole drugi dom

Gdy dzień wstaje i wita świat,
ranną porą wstaję i ja.
Mama pomaga ubierać się,
do przedszkola prowadzi mnie.

Ja chodzę tam co dzień,
obiadek dobry jem,
a po spacerze, w sali
wesoło bawię się.
Kolegów dobrych mam,
nie jestem nigdy sam,
przedszkole domem drugim jest.

Czasem rano trudno mi wstać.
Chciałoby się leżeć i spać,
Lecz na mnie czeka auto i miś.
W co będziemy bawić się dziś?

Ja chodzę tam co dzień …

Zamiast mamy panią tu mam,
bardzo dużo wierszyków znam.
Śpiewam i tańczę, wesoło mi,
i tak płyną przedszkolne dni.

Ja chodzę tam co dzień …

 

„Porządek w naszej sali”

Piękna nasza sala,
bardzo o nią dbamy
i na swoje miejsca
wszystko odkładamy.


Klocki do koszyka,
kredki są w pudełkach.
Siedzą lalki, misie
równo na krzesełkach.


Bo przedszkolak zawsze
o porządek dba,
swoje obowiązki
bardzo dobrze zna.  

Małe czerwone jabłuszko

Małe czerwone jabłuszko
Tańczy dziś pod drzewem z gruszką.
Za rączki się trzymają i wkoło obracają.
Za rączki się trzymają i wkoło obracają.

Małe czerwone jabłuszko
Tańczy dziś  pod drzewem z gruszką.
Jabłuszko podskakuje, a gruszka przytupuje.
Jabłuszko podskakuje, a gruszka przytupuje.

Małe czerwone jabłuszko
Tańczy dziś pod drzewem z gruszką.
W rączki klaszcze jabłuszkorazem z dojrzałą gruszką.
W rączki klaszcze jabłuszkorazem z dojrzałą gruszką.

Małe czerwone jabłuszko
Tańczy dziś  pod drzewem z gruszką.
Biegną sobie dokoła, jabłuszko gruszkę woła.
Biegną sobie dokoła, jabłuszko gruszkę woła.

 

Wiersz „Dla babci i dziadziusia”

Dziś dla babci słońce mamy

i całuski dla dziadziusia.

Dziś życzenia wnuczek składa

i piosenki śpiewa wnusia.

Aby babcia i dziadziunio,

w zdrowiu długo żyli.

Aby uśmiech dla nas mieli,

w każdej wolnej chwili.

 

 

Piosenka „Babcia i Dziadek”

Babcia już od rana

pięknie podśpiewuje,

po domu się krząta,

obiadek gotuje.

 

Dziadziuś na zabawę

zawsze ma ochotę,

zawsze uśmiechnięty

i ma serce złote.

 

Muszę to powiedzieć,

chociaż jestem mały.

Babcia jest kochana,

a dziadziuś wspaniały!

 

Dziś jest wasze święto,

zaśpiewajmy chórem:

babcia jest królową,

a nasz dziadek królem!

 

Przybieżeli do Betlejem

Przybieżeli do Betlejem pasterze,
Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze.

Chwała na wysokości,
chwała na wysokości,
a pokój na ziemi.

Oddawali swe ukłony w pokorze
Tobie z serca ochotnego, o Boże!

Chwała na wysokości…

 

Choinka i rodzinka słowa i muzyka: Jerzy Kobyliński

Jeszcze kilka godzin temu w lesie sobie stała

Zieloniutka i pachnąca w śniegu cała biała.

Pan leśniczy do wiaderka choinkę przesadził

I na plecy mego taty takie drzewko wsadził.

 

Choinka, choinka a wokół niej rodzinka

Rodzinka uśmiechnięta, bo każdy kocha święta.

 

Tata musiał z tą choinką iść przez całe miasto

Bo do auta wejść nie chciała, było jej za ciasno.

Takie czasem już bywają świąteczne motywy

Choineczka stoi w domu, tata ledwo żywy.

 

Wiadro z ziemią choineczka całe święta miała

I codziennie ją rodzinka wodą podlewała

W taki sposób nasze drzewko nam nie uschnie wcale

Do ogródka posadzimy, będzie rosło dalej.

 

Mikołaj

Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,

bo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźną pogodę.

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

 

Mikołaj, Mikołaj lat ma już bez liku,

a prezenty dziś wiezie dzieciom w bagażniku.

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

Hu, hu, ha, tralala, co to za Mikołaj?

 

Mikołaju nasz

Mikołaju nasz,

co nam dzisiaj dasz.

Grzeczne Krasnoludki

bardzo Cię kochają,

na piękne prezenty

wszyscy dziś czekają.

Cebulka i buraczek

 

Cebulka, cebulka
okrągła jak kulka.

Buraczka złapała

potańcować chciała.

Buraczek, buraczek
miał czerwony fraczek.
Z cebulką tańcował
nóżek nie żałował

 

„Powiewa flaga”  (Czesław Janczarski)

Powiewa flaga,

gdy wiatr się zerwie

A na tej fladze biel jest i czerwień.

Czerwień – to miłość,

biel – serca czyste

Piękne są nasze barwy ojczyste.

 

Krasnoludki

My jesteśmy Krasnoludki,

hopsa sa, hopsa sa,

pod grzybkami nasze budki,

hopsa sa, hopsa sa.

Jemy mrówki, żabki łapki,

oj tak tak, oj tak tak,

a na głowach krasne czapki,

to nasz, to nasz znak.

Gdy ktoś skrzywdzi Krasnoludka,

ojojoj, ojojoj,

to zapłacze niezabudka,

ajajaj, ajajaj.

Gdy ktoś zbłądzi, to trąbimy,

trutu tu, trutu tu,

gdy ktoś senny, to uśpimy,

lulu lu, lulu, lu.

 

Przedszkolak

Coś Wam powiem w tajemnicy,

wielki sekret zdradzę Wam.

Lubię chodzić do przedszkola,

bo trzy latka swoje mam.

Powiem Wam coś jeszcze,

nie mówcie nikomu.

Bo my się czujemy,

w przedszkolu jak w domu.